Wyjazd integracyjny do Szklarskiej Poręby
27-29.09.2024
 
Byliśmy na Uroczysku! Zabrzmiało tajemniczo, ale nazwa ta nie kryje niczego złowieszczego- wręcz przeciwnie. „RAAD na Uroczysku” to przemiły pensjonat, który przyjął nas w swe gościnne progi w ostatni weekend września.
Piątek (27 września) to tak naprawdę tylko późne popołudnie w Szklarskiej Porębie, ponieważ dzień roboczy uniemożliwił wcześniejsze przybycie na miejsce. Zatem po zakwaterowaniu i po posiłku zdążyliśmy tylko przespacerować się po okolicy w ramach rekonesansu- jedni po uliczkach miasteczka, inni po lesie.
 Sobota (28 września) otworzyła przed nami cały szereg możliwości.
Entuzjaści pieszych wędrówek zdecydowali się na wyprawę pod Łabski Szczyt, by obcować z pięknem przyrody i by wzmocnić siły witalne. Pokonany na tej trasie ponad trzynastokilometrowy dystans dał uczestnikom wiele radości i niekłamanej satysfakcji.
Inni odbyli samochodową wycieczkę do Jeleniej Góry, a następnie do Cieplic, by odwiedzić Park Zdrojowy, gdzie spacerując oraz karmiąc ptactwo wodne, czerpali energię z uroków uzdrowiska. Zajęcia te dały im możliwość wypoczynku z dala od wielkomiejskiego zgiełku.
Pozostali wybrali się do Świeradowa- Zdroju, by odbyć spacer w chmurach. Taką atrakcję zapewniło im zdobycie wieży Sky Walk. Widok na piękną panoramę okolicy oraz marsz pod górę były bardzo ekscytującym doświadczeniem.
Wieczór natomiast upłynął nam na integracji. Podzieleni na drużyny graliśmy w gry planszowe, co okazało się zajęciem nie tylko wyzwalającym kreatywne myślenie, ale również będącym świetną zabawą. Śmiechom i radości nie było końca, spędziliśmy ten czas w atmosferze nie tyle rywalizacji, co współpracy.
Niedziela (29 września) jako dzień wykwaterowania z pensjonatu dawała niewielkie pole do popisu, jeśli chodzi o wspólne spędzenie czasu. Udało nam się jednak zorganizować pieszy wypad do Wodospadu Szklarki. Przeszliśmy piękny szlak w eksklawie Karkonoskiego Parku Narodowego pełen korzeni, formacji skalnych i głazów, w poszumie rwącej wody potoku. Dotarliśmy do kaskady i podziwialiśmy jej piękno (mimo zniszczonej platformy widokowej). Po krótkim popasie i sesjach zdjęciowych udaliśmy się w drogę powrotną, zahaczywszy o  Chatę Walońską, której nie chcieliśmy ominąć, zważywszy jej ciekawą historię i urok.
Pożegnaliśmy RAAD ze smutkiem, że nasza wycieczka dobiegła końca, ale i bardzo zadowoleni z naszego wspólnego wypadu, który był zarówno kolejną okazją do lepszego poznania się nawzajem, jak i eksploracji naszego regionu.
 
 
Preferencje Cookies użytkownika
Używamy plików cookie, aby zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z korzystania z naszej strony internetowej. Jeśli nie wyrazisz zgody na używanie plików cookie, ta strona internetowa może nie działać zgodnie z oczekiwaniami.
Akceptuj wszystkie
Odrzuć wszystkie
Czytaj więcej
Analityczne
Narzędzia służące do analizy danych w celu poprawy wyświetlania witryny internetowej.
Google Analytics
Reklamy
Jeśli wyrazisz zgodę, reklamy na stronie zostaną dostosowane do Twoich preferencji.
Google Ad
Zapisz